Aktualności

fundacja andrzeja wróblewskiego

Wspaniała idea, słabsze wykonanie. Na marginesie krakowskiej wystawy pt. “Praca”

„Trybuna Ludu”, 1949, nr 134, s. 6

pobierz pdf

Wystawa portretów przodowników pracy i obrazów na temat pracy jest rezultatem pojawiających się wśród plastyków tendencji do włączenia sztuki we współczesne przemiany społeczne.

Grupa Krąg1 podjęła się – po raz pierwszy w Krakowie – portretowania przodowników. Świadczy to, że piękne hasła podane swego czasu we wstępie do katalogu jej pierwszej wystawy nie pozostały bez pokrycia2.

Lecz wystawione portrety przodowników obudziły wśród publiczności sprzeciw?* W realizacji wartościowego zamierzenia Krąg zawiódł. Krytyka jego prac powinna być oczywiście pojęta dynamicznie: nieudanie się pierwszej próby nie przesądza udania się dalszych.

W portretach interpretacja malarska jest sprzeczna z treścią obrazu. Przodownik pracy i narzędzia jego pracy są zdematerializowane, odprzedmiotowione. Jego gest jest przeniesiony z mieszczańskiego portretu (obowiązkowo twarzą do widza), albo odwrotnie, jest tak wierny w stosunku do jego czynności zawodowej, że portret traci wszelką reprezentacyjność i staje się fragmentem obrazu rodzajowego.

Drugi zarzut w stosunku do portretów, to zasadniczy brak podstawowego wykształcenia plastycznego i wynikły stąd niski poziom prac. Portrety są źle narysowane; są źle modelowane; są jak to się mówi w gwarze malarskiej, „puszczone”.

Ponieważ analogiczne zarzuty mogą dotyczyć i reszty wystawy, grupującej obrazy wszystkich orientacji artystycznych krakowskiego związku, sprawa nabiera ogólnego znaczenia i nie można przejść nad nią do porządku dziennego.

Wypełnienie konkretnych zamówień społecznych może zachodzić na gruncie malarstwa tylko realistycznego, i odwrotnie, tylko malarstwo realistyczne może mieć obecnie w Polsce skutek społeczny. Omawiana wystawa pokazuje, że malarze krakowscy używają dwojakiego sposobu dla osiągnięcia skutku społecznego swoich obrazów, dla spotęgowania ich czytelności. Albo świadomie lub nieświadomie zbliżają się do naturalistycznego kiczu, albo zachowując estetykę kapizmu czy modernizmu, malują czytelną tematykę nieczytelnymi formami. Innymi słowy, postulat czytelnego malarstwa realistycznego, w obecnej fazie, na terenie zamówienia społecznego, jest rozumiany przez jednych jako „pozwolenie” na uprawianie kiczu, przez drugich jako postulat, któremu można zadość uczynić samą zmianą tematyki. Omawiana wystawa pokazuje jeszcze trzecią możliwość. Malarze, którzy pracowali głównie nad tematyką formalną, z godnym uznania poczuciem rzeczywistości, starają się uwspółcześnić tematykę swoich obrazów. Rezultaty są słabe wskutek tego, że zdobyta przez nich wiedza malarska zawodzi na terenie tematowego malarstwa realistycznego.

Określona w ten sposób sytuacja plastyków krakowskich jest fazą przejściową. Co więcej, jest fazą, rokującą nadzieję na jakieś rozwiązanie sztuki, tkwiącej już od czterech lat na martwym punkcie. Wystawa pracy stała się wyładowaniem konfliktów, nurtujących Kraków już od dawna: między wpływami kierunków zachodnioeuropejskich, a coraz silniejszą potrzebą realizmu, wypływającego bezpośrednio z potrzeb naszego społeczeństwa.

Z wystawy wynika, że kontynuowanie dotychczasowego kierunku grozi zaprzepaszczeniem tych podstawowych umiejętności malarza, które są konieczne do stworzenia czytelnego malarstwa realistycznego, a które tak zawiodły w portretach przodowników pracy i w całym szeregu obrazów, poświęconych tematom robotniczym.

*
Drugą wartościową inicjatywą na terenie plastyki jest wystawa tematowa. Salon jest zbiorem obrazów, trudnym do „skonsumowania” nawet dla zawodowego malarza czy krytyka. Widz nieprzygotowany nie korzysta z niego prawie wcale. Na wystawie tematowej ten stan rzeczy ulega zreformowaniu.

Temat zostaje z góry ustalony – a więc już jeden element różnicujący obrazy i dezorientujący widza zostaje ujednolicony. To jednak nie wyczerpuje reformy. Działanie społeczne takiej wystawy należy sobie wyobrazić jako dostarczenie widzowi sugestywnej interpretacji malarskiej danego tematu. Interpretacja ta staje się czynnym składnikiem wyobraźni, zostaje trwałym skojarzeniem wzrokowym, towarzyszącym każdemu poruszeniu danego tematu. Chodzi więc o skutek społeczny podobny do tego, jaki osiągnęło malarstwo [Jana] Matejki i [Juliusza] Kossaka: ukształtowali oni powszechne dziś wyobrażenia postaci i życia Polski szlacheckiej. Współczesnym przykładem jest jednolita wizja kierowniczych postaci i ważniejszych zdarzeń w dziejach WKP (b)3, jaka stała się własnością społeczeństwa radzieckiego dzięki pracy jego malarzy.

Tak ujęty sens wystawy tematowej zmusza do stwierdzenia, że jej druga już realizacja w Krakowie (pierwszą były Morze i jeziora, w lokalu ZPAP), nie spełnia swoich założeń. Wystawa pt. Praca jest w dalszym ciągu wystawą dla malarza, a nie dla widza. Reprezentowane są wszystkie kierunki i okresy – bo na wystawie są prace sprzed kilkunastu lat. To zresztą nie jest najgorsze. Najgorsze jest to, że zamiast jakiejś wizji przyjętego tematu, widz odbiera wrażenie, że w większości wypadków temat jest przypadkowy i że autor nie posiada żadnego osobistego stosunku do kreślonego tematem faktu społecznego.

Mamy tu więc, podobnie jak w wypadku portretów przodowników, pierwszą i niestety nieudaną próbę realizowania bardzo pożytecznej inicjatywy. Próba ta jest tym cenniejsza, że pozwala na generalną samokrytykę dotychczasowej pracy artystycznej. Formułowanie niedociągnięć i pomyłek nie powinno więc być przyjmowane przez autorów jako coś, przed czym należy się bronić, – tak zachowali się artyści Kręgu na dyskusji publicznej w Krakowie. Przeciwnie, dyskutowanie z realizacją pomysłu dowodzi pozytywnego ocenienia samego pomysłu i wiary w możliwości rozwojowe realizatorów, którzy, wykorzystawszy materiał, dostarczony przez dyskusję, będą lepiej uzbrojeni do podjęcia dalszej pracy, w obranym kierunku.

1 Grupa Krąg zawiązała się w Krakowie w 1948 r., należeli do niej m.in.: Bronisław Brykner, Witold Chomicz, Ludwik Leszko, Eugenia Marcinkowska, Wacław Perendyk, Aleksander Kurcz, Bronisława Lipowicz-Paciorkowa, Jan Świerczyński, Antoni Bartkowski, Erwin Czerwenka, Antoni Zagórowski, Carlotta Bologna-Biegańska, Stanisław Paciorek, Jan Januszewski, Czesław Kiełbiński, Henryk Policht, Stanisław Milli, Zygmunt Milli, Antoni Procajłowicz, Tadeusz Waśkowski, Ludwik Czajkowski, Konrad Winkler (przyp. red.).

2 Katalog wystawy Grupa Krąg i 9-ciu grafików, otwartej 23 stycznia 1949 roku, styczeń – luty 1949, Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych, Kraków. Następną ekspozycją z udziałem artystów grupy była wystawa Praca, otwarta 1 maja 1949 roku, na której eksponowano prace także innych członków ZPAP-u oraz prace artystów amatorów. Było to ostatnie wystąpienie grupy (przyp. red).

* dowiodła tego dyskusja urządzona staraniem TPSP i Związku Plastyków (przyp. Autora).

3 Krótki kurs historii WKP(b) czyli Historia Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików). Krótki kurs – początkowo publikowany w odcinkach we wrześniu 1938 r. na łamach „Prawdy”, głównego dziennika partyjnego w Rosji. Pierwsze wydanie w jęz. polskim ukazało się w Moskwie w roku 1939 pod red. Komisji KC WKP(b) nakładem Wydawnictwa Literatury w Językach Obcych. Pierwsze wydanie w Polsce ukazało się dopiero w 1949 r. w Warszawie nakładem Wydawnictwa Książka i Wiedza (przyp. red.).